Wielki Chocz w barwach jesieni

27 września 2009

opis opis

Na Wielki Chocz udało mi się namówić Leszka. Nawet nie musiałam się jakoś szczególnie starać, wystarczyło tylko jak powiedziałam, że ma prawie 1000 metrów przewyższenia i że z jego szczytu widać wyłącznie góry. Pod koniec września 2009 roku utrzymująca się przez wiele dni słoneczna pogoda sprzyjała górskim wycieczkom. Dzień wcześniej wędrowałam po Małej Fatrze, gdzie miałam okazję podziwiać dumną sylwetkę Wielkiego Chocza.
27 września o 9:30 rozpoczęliśmy wejście na szczyt. W dolinie zachwycały mnie intensywne kolory dębów i klonów ale tempo marszu, narzucone przez Leszka, utrudniało mi fotografowanie. Mimo to jakoś dałam radę i pogodziłam nasze, chwilami sprzeczne, interesy.
Valaska Dubova, skąd rozpoczynamy wędrówkę, mieści się na wysokości 649 m n.p.m. Aż do Strednej Polany, 1250 m n.p.m., idziemy cały czas dość stromą ścieżką przez las. 600 metrów przewyższenia pokonujemy w półtorej godziny i dopiero tutaj, na rozgrzanej słońcem polanie, decydujemy się na krótką przerwę i śniadanie. Wreszcie zjadam jabłko, które wczoraj na Wielkim Krywaniu podarował mi Marek.



opis

Ze Strednej Polany roztacza się przepiękny widok na stronę południową, w kierunku Wielkiej Fatry i Tatr Niżnych.



opis
opis

Nad łąką w rozgrzanym powietrzu unoszą się jesienne zapachy. Kwitnące na fioletowe osty wabią liczne owady, głównie motyle ale nie sposób sfotografować je- tak bardzo są ruchliwe. Na polanie spędzamy na leniwej drzemce godzinę.


O 13:00 stajemy na szczycie. Oprócz nas jest tu całkiem spora grupka słowackich turystów. Jesteśmy jedynymi obcokrajowcami. O dziwo szczyt, pomimo słonecznej pogody, bardzo szybko pustoszeje i wkrótce zostajemy sami. Lazurowe niebo zachęca do fotografowania. Tym razem Leszek z cierpliwością odnosi się do moich zdjęć. Jemu również podobają się panoramy rozciągające się z Chocza.

opis
opis
opis
opis

Dolomity i wapienie, z których zbudowane są całe Góry Choczańskie na szczycie Chocza nabierają szczególnego uroku. Chętnie fotografujemy się w ich otoczeniu i tym sposobem zabawiamy na szczycie kolejną godzinę.



opis

Góry Choczańskie przypominają mi nasz Beskid Wyspowy. Poszczególne szczyty poprzecinane są dolinami i z tej perspektywy wyglądają jak wyspy. Niesamowite muszą robić wrażenie kiedy w dolinkach zalegają mgły.

opis

Mam dużo czasu na fotografowanie okolicy. Tatry z tego miejsca wyglądają jak maleńkie pasmo górskie- widać zaledwie niewielki fragment ich Zachodniej części. Za to Tatry Niżne prezentują się w całej swej krasie. Widać także Pilsko, Babia Górę, Małą i Wielką Fatrę. Rodzi się we mnie marzenie aby być tu o wschodzie słońca i w czasie inwersji. I jeszcze koniecznie wiosną, kiedy kwitną kwiaty. I zimą!

opis

Na licznych, śródleśnych łąkach królują teraz niepodzielnie różne gatunki ostów i rudo - złote trawy. Nasiona ostów są ulubionym pokarmem ptaków, zwłaszcza szczygłów. Nie widzę tu jednak ani jednego. Może jeszcze za wcześnie na nie? Spod moich stóp cały czas wyskakują najróżniejsze koniki polne. Babie lato tego roku, wyjątkowo ciepłe i słoneczne, sprzyja górskim wędrówkom.

opis



O 14:00 rozpoczynamy zejście ze szczytu a właściwie to z niego zbiegamy. Nie wierzę że jestem do tego zdolna. Ale z faktami się nie dyskutuje. Fakty są bezwzględne a liczby mówią same za siebie. Jak to możliwe? Spakowałam aparat do plecaka i… zapisywałam zdjęcia w pamięci swych oczu. Są tam do tej pory: intensywne i mocne, inspirują mnie do kolejnych powrotów w te strony.

opis
opis


opis

Panorama z wierzchołka Wielkiego Chocza nie ma sobie równych! Beskidy, Tatry, Tatry Niżne, Wielka i Mała Fatra...



opis
opis

Są różnice, które poszerzają nasze horyzonty, otwieraj nas na nowe doznania i pozwalają na zobaczenie czegoś z innej, niż nasza, perspektywy. Po takich spotkaniach stajemy się bogatsi, bardziej świadomi, może nawet mądrzejsi. Jednak nie zawsze tak się dzieje. Czasem różnice są tak wielkie, że nie sposób ich pogodzić a zwykły kompromis staje się niemożliwy, zawsze rani którąś ze stron.
Czego się o sobie dowiedziałam biegnąc stromymi ścieżkami w dół?
Że mam silne i wytrzymałe nogi i znakomitą pamięć wzrokową ;-)
Że potrafię zrezygnować ze swoich potrzeb dla kogoś innego.



opis

Panorama Tatr Niżnych z zachodnich zboczy Wielkiego Chocza.




0 15:10 wsiadamy do samochodu zaparkowanego we wsi i natychmiast odjeżdżamy. Pół godziny później z okna z samochodu fotografuję Orawski Zamek. Przed zachodem słońca jesteśmy na miejscu - niekoniecznie swoim ;-)

opis
opis


Dwa lata później znów stanęłam na jego szczycie...


Podziel się z innymi swoją opinią...