Pomiędzy szczytami Tatr Wysokich delikatnie snuły się puchate chmurki. Szczególnie Krywań ładnie prezentował się w ich miękkich objęciach. |
![]() |
![]() |
![]() |
Justyna z lekką zazdrością patrzyła w kierunku narciarzy szusujących po stokach, też by tak chciała czytałam w jej myślach Mnie w zupełności wystarczały rozciągające się wokół cuda. Z wielką przyjemnością oddawałam się fotografowaniu nie zauważając jak szybko mija czas. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Jednak odsłaniające się pośród zszarzałej trawy coraz większe połacie skał pokazywały, że i tu wkrótce zawita wiosna. |
Ze szczytu Beskidu znakomicie wida zarówno Tatry Wysokie jak i Zachodnie. Szczególnie ciekawie widać stąd Dolinę Cichą. |
![]() |
![]() |
![]() |
Wielką radość daje mi fotografowanie Justynki w tej niecodziennej scenerii.Jej czarna kurtka stanowi nie lada wyzwanie. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Rześkie powietrze i ciepło słońca przyjemnie odpręża, wycisza i rozleniwia. Rozmawiamy chwilę o zagrożeniach lawinowych o tej porze roku i po zjedzeniu pysznych kanapek wracamy do wiosny. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Wiosna w Tatrach zachwyca i zaskakuje mnie zawsze. Wiosna w Tatrach zdarza się jeszcze w lipcu. Kwitnące pierwiosnki lekarskie spotkałam w Tatrach Bialskich właśnie początkiem lipca. Zaś żółte łany kaczeńców i pełnika europejskiego kwitły wokół Wielkiego Hińczowego Stawu, na samym końcu Doliny Mięguszowieckiej, w połowie lipca. Wiosna to jest właśnie to, co najbardziej uwielbiam w Tatrach. |
![]() |
![]() |
![]() |
Bo wiosna w Tatrach zaczyna się wtedy, kiedy na nizinach przekwitają już wiosenne kwiaty.
Nieskromna ta wiosna, wręcz zmysłowa! Najpierw z rozmachem rozściela ametystowe dywany krokusów w Dolinie Chochołowskiej a także Lejowej i na Polanie Kalatówki, potem fioletowe urdziki, pastelowe, pachnące miodem pierwiosnki i bieluchne zawilce porastają kępkami tatrzańskie hale. Szafirowe goryczki i błękitne dzwonki pojawiają się nieco później ale żadne z nich nie kwitną z takim rozmachem jak krokusy. Kobierce delikatnych jak jedwab, ametystowo fioletowych kwiatów od kilku już lat fascynują mnie i urzekają z jednakową siłą.
|
![]() |
Na przyjemnej rozmowie mija nam droga powrotna na Kasprowy Wierch. |
![]() |
Z uczuciem spełnienia wracamy do wiosny. |
![]() |
![]() |
Niewele osób zjeżdża z nami w wagoniku.Jest piękna słoneczna pogoda i gdyby nie potrzeba zobaczenia krokusów pewnie i my zostalibyśmy tu na resztę dnia. |
![]() |
Do Polany Kalatówki dochodzimy w pół godziny i ogarnia nas zdumienie. Poza nami nie ma tu nikogo! Mamy całą ukwieconą krokusami polanę dla siebie! Spacerujemy wydeptanymi ścieżkami podziwiając urodę delikatnych kwiatów. |
![]() |
![]() |
![]() |
Później dowiadujemy się, że w tym samym czasie Dolinę Chochołowską przemierzały tłumy turystów. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Tatry i tym razem obdarzyły nas niezapomnianymi wrażeniami. |
