Matylda, Motylowa Księżniczka z ulicy Różanej
licencja:

- Ona nigdzie nie chodzi? Z nikim się nie bawi? - zdziwiła się Tosia.
- Tak… - tata Tosi nadal był smutny - Matylda jest chora.
Dzieci posmutniały.
- Zawsze była chora? - zapytał Franio, który mieszkał na ulicy Różanej od urodzenia.
- Tak, od zawsze… - odparł tato Tosi.
- A kiedy wyzdrowieje? - zapytała dziewczynka.
Tata Tosi zmarszczył brwi, wziął głęboki oddech i powoli powiedział:
- Matylda zawsze będzie chora - powiedział. Dzieci posmutniały a usta Tosi wykrzywiły się w podkówkę.
- To bardzo, bardzo smutne - wyszeptała dziewczynka - Czy ona ma koleżanki?
- Albo kolegów? - Franio śpiesznie uzupełnił pytanie Tosi.
- Hmm… chyba nie… - tata Tosi też był smutny.
- Widziałeś jej zdjęcia? - wtrąciła się do rozmowy mama Tosi.
- Tak, oczywiście - ożywił się tata Tosi - Są znakomite!
- My też chcemy je zobaczyć - równocześnie zawołały dzieci - I chcemy poznać Matyldę - dodała Tosia.
- Tylko czy ona chce poznać nas? - zapytał Franio.
- Porozmawiamy o tym z twoją mamą - powiedziała mama Tosi - I coś wspólnie wymyślimy.