Dziadek potrzebny od zaraz
licencja:

Jasio bardzo chciał mieć dziadka. Wszyscy jego koledzy mieli dziadków albo babcie a on nie miał. Był bardzo szczęśliwym chłopcem bo miał rodziców a pamiętał jak to było gdy nie miał jeszcze ani mamy, ani taty. Jasio bardzo lubił opowieści mamy o tym jak o nim marzyli i długo na niego czekali, że jest słońcem i radością ich życia i jak to dobrze, że jest z nimi.
Tak, Jasio czuł się bardzo szczęśliwy. Tylko brakowało mu dziadka.
- Mamusiu, zaadoptujmy dziadka - powiedział Jasio podczas śniadania.
- Dziadka? - mama była bardzo zaskoczona propozycją Jasia.
- Tak, dziadka! - potwierdził energicznie.
- Ale skąd go wziąć? - spytała niepewnie mama - Może zaadoptujmy dziewczynkę?
- Dziewczynkę?... potem. Najpierw zaadoptujmy dziadka - nalegał Jaś.
- Jasiu, nie da się zaadoptować dziadka - wtrącił się do rozmowy tatuś - adoptuje się tylko dzieci.
- A jak jakiś dziadek jest niczyj? To przecież można go zaadoptować, co?
Mama i tata spojrzeli na siebie niepewnie.
- To może być bardzo trudne do wykonania, ale możemy spróbować - odezwał się po chwili tatuś.
Cały dzień Jaś i tata zastanawiali się skąd wziąć dziadka do adopcji. Cudzy dziadkowie nie bardzo się do tego nadawali. Wieczorem, kiedy Jasio smutny leżał w łóżeczku mama całując go na dobranoc w czoło powiedziała, że jutro zaczną poszukiwania na nowo i żeby Jaś się nie martwił, bo na pewno jest na świecie jakiś dziadek, który marzy o takim wnuku jak on.