Przełęcz Chyżki, Ostredok i Kriżna
czyli wielkofatrzański zwiad

19 maja 2012r.


Jeszcze tam nas nie było ;-)
Za to z wielu miejsc widzieliśmy pasmo Wielkiej Fatry - wysokie, rozległe… takie inne niż wszystkie dotąd znane nam góry. Marek znalazł z necie mapę i natychmiast wyznaczył dla nas trasę oferującą na grani szerokie panoramy i łąki niczym bieszczadzkie połoniny. To najwyższa część masywu ze szczytami Ostredoka i Križnej. Termin zatwierdzony, wycieczka zaplanowana ze szczegółami ;-)
Punkt pierwszy weryfikuje życie w dniu wyjazdu. O piątej rano po raz pierwszy rozdziera słodką ciszę natarczywy dźwięk budzika, o 5:15 zgodnie rezygnujemy ze wstawania. No bo jak to tak, dopiero 5 godzin śpimy!!! O ósmej dopadają mnie wyrzuty sumienia ale skoro przepadł wyjazd to po co wstawać? O ósmej trzydzieści wyjmuję mapę Tatr w poszukiwaniu krótkiej trasy. O dziewiątej budzi się Marek i przedstawiam mu kilka wersji zastępczych. Niby wszystkie ciekawe ale nijak się mają do rozbudzonych wyobraźnią wielkofatrzańskich połonin. No ale właściwie to czemu nie Wielka Fatra??? Że to 170 km od domu? Że niby późno? No ale dzień długi… i latarki… i te połoniny… „Jedziemy na Ostredok!” - niemal jednocześnie oznajmiamy i pół godziny później już jedziemy. Mapę mamy w aparacie fotograficznym jakby co.
W Wyżnej Revucy jesteśmy o 11:30 :-) czyli … w samo południe.

Mamy zatoczyć petlę:
Wyżne Revuce (720 m n.p.m.)→ Przełęcz Chyžky (1340 m n.p.m.)→ Koniarky (1400 m n.p.m.)→ Suchy Wierch (1549 m n.p.m.)→ Ostredok (1592 m n.p.m.) to jest najwyższy szczyt Wielkiej Fatry. → Frčkov (1585 m n.p.m.)→ Dlhý Grúň (1559 m n.p.m.)→ Krížna (1574 m n.p.m.) → Przełęcz Rybowska (1317 m n.p.m.)→ Wzdłuż potoku Revuca z powrotem do Wyżnej Revucy

Jest piękny słoneczny dzień, jedwabno-pergaminowe liście buków wyglądają malowniczo na tle lazurowego nieba z puchatymi obłoczkami. Do Przełęczy Chyžky idziemy prawie cały czas lasem, zdecydowanie stromym (o jeju!!!) podejściem.
Przed przełęczą rozciąga się szeroka łąka upstrzona wapiennymi i marglowymi skałami. Pasą się na niej stada owiec.
Widok w kierunku Małej Fatry zachęca do zatrzymania się więc zjadamy tu obfite śniadanie:
chlebuś sezamkowy ze słonecznikiem, trzy rodzaje sera, salami z pieprzem, kabanoski wadowickie,
pomidorki, rzodkieweczka, kiszone ogórasy, jaja na twardo, jabłuszka, czekolada nadziewana
o smaku czereśniowo-paprykowym i truskawkowo-miętowym…
Wszystko spakowałam ja, a przytaszczył Marek :-)
Nieco powyżej znów zachwycają nas wiosenne pejzaże, tym razem w kierunku Tatr Niżnych.
Na łące wkrótce zakwitną pełniki, na razie widać jedynie ich zielone pąki...
Koniarky (1400 m n.p.m.) a po prawej Ploska (1532 m n.p.m.) z ostatnią płachtą śniegu.
Długie łagodne podejście na Suchy Wierch ukwiecone było krokusami, pierwiosnkami, zawilcami i żywcem.
Ze szlaku widać całą panoramę Małej Fatry, którą odwiedziliśmy tydzień wcześniej.
Suchy Wierch (1549 m n.p.m.) - widok w stronę Ostredoka.
Łączka pod Suchym Wierchem - widok w kierunku Małej Fatry i Gór Choczańskich, po prawej skalisty szczyt Suchego Wierchu.
Między Wielkim Rozsudźcem a Wielkim Choczem :-) widok z łąki pod Suchym Wierchem.
I wreszcie pojawiają się te wielkofatrzańskie połoniny. Ten kamienisty szczyt to Suchy Wierch widziany z drogi na Ostredok.
Na pierwszym planie Suchy Wierch, a na drugim planie wyraźnie widać charakterystyczne sylwetki Wielkiego Rozsudźca (z lewej) i Wielkiego Chocza (z prawej).
Na szczycie Ostredoka(1592 m n.p.m.), pełnia szczęścia: Mała Fatra z Wielkim Rozsudźcem, Góry Choczańskie z Wielkim Choczem, Tatry Zachodnie i Tatry Niżne.
Łąki pokrywają twarde, wypłowiałe źdźbła zeszłorocznych traw. Tylko na ścieżce świeża, wiosenna zieleń.
A to Mój Marek na szczycie Ostredoka - dowód, że tam był ;-)
A to ja i w tle Dlhý Grúň 1559 m n.p.m. oraz Krížna (1574 m n.p.m.).
Ciekawe skąd się wzięły te regularne kółka za moimi plecami?
Niczym Bieszczady!
Ale to jednak nie w porządku porównywać Wielka Fatrę do Bieszczad! Bo ona sama w sobie jest niezwykła,
taka kobieca w swej urodzie ;-)
Wielkofatrzańskie połoniny wkrótce pokryją się bujną roślinnością. Marzymy o powrocie na jej gościnne łono latem.
Schodzimy z Dlhý Grúň, spoglądam w prawo.
Za mną Dlhý Grúň 1559 m n.p.m. i Frčkov (1585 m n.p.m.).
Kilka metrów przed szczytem Krížnej (1574 m n.p.m.). Popołudniowe słońce kładzie miękkie cienie na doliny
i ciepło rozświetla szczyty.
Widok z Krížnej na wschód.
Stojąc na szczycie Krížnej - w dole Przełęcz Rybowska (1317 m n.p.m.).
Schodzimy z Krížnej stromym czerwonym szlakiem na Przełęcz Rybowską.
Na Przełęczy Rybowskiej z trudem odnajdujemy zielone znaki. Dalej idziemy po omacku, szlaku nie widać.
Po kwadransie okazuje się, że kosztem kolan skróciliśmy sobie drogę. Szlak jest mocno zniszczony przez lawiny schodzące ze stromych zboczy Krížnej, urywa się w najmniej oczekiwanym miejscu i dalej idziemy już na azymut.
Ostatecznie oświadczam, że idę tylko do 22; potem zamierzam się poddać :-)
Kwadrans przez godziną zero docieramy do auta.
To zdjęcie Marek zrobił na Przełęczy Huciańskiej - jedno jedyne takie. Byłoby ich więcej gdyby nie niedźwiedź!!!
Rycząc wniebogłosy zbliżał się do nas i ledwo udało się nam w porę zwiać!!!
Już boję się niedźwiedzia. Słyszałam jak ryczy!!!

I to było na tyle.

Ps.

Następnego dnia w sklepie "Podróżnik" drogą kupna weszłam w posiadanie profesjonalnej (nr 121) mapy Wielkiej Fatry.
W wiadomym celu.
Podziel się z innymi swoją opinią...