Nogami na Kasprowy Wierch
(lato 2010)
Pierwsze spotkanie Mateuszka z Tatrami miało miejsce wiosną 2007 roku kiedy zabrałam go do Doliny Chochołowskiej aby zobaczył kwitnące hektary krokusów. Potem zdobył Gęsią Szyję, Grzesia, Czarny Staw pod Rysami, Ciemniaka, Krzesanicę i Małołączniak. Inne góry nie wzbudzały w nim (ma to po mamusi) tyle emocji co właśnie Tatry. Kiedy w minione wakacje włóczył się z nami po alpejskich dolinach i przełęczach był już dla nas partnerem.
Na Kasprowy Wierch (1985 m n.p.m.) weszliśmy pewnego sierpniowego dnia 2010 roku. Wędrówkę rozpoczęliśmy w Kuźnicach. Szliśmy przez Skupinów Upłaz do doliny Gąsienicowej a następnie, po solidnym obiedzie zdobyliśmy szczyt. Wycieczka zajęła nam cały dzień. Nagrodą za wejście na szczyt był zjazd kolejką linową ale przede wszystkim fantastyczne widoki. Jestem dumna z Mateuszka. Przeszedł na własnych nogach 8 km pod górę, pokonując 1020 metrów przewyższenia.
 |
Mati zdobywa Skupniów Upłaz |
 |
Najbardziej cieszy go wspinanie się po stromej skale. Na szlaku z Michałem i jego mamą. Zupa w schronisku zawsze smakuje wybornie.
|
Przed schroniskiem Murowaniec szykujemy się do zdobycia Kasprowego.
|
Bukiety goryczki trojeściowej przykuwają uwagę Mateusza. Odpoczynek w drodze na szczyt. Kasprowy zdobyty!
|
Światło zmienia się wraz z szybko przemieszczającymi się po niebie chmurami . Na szczycie chcemy zostać jak najdłużej, ale utrudnia nam to silnie wiejący wiatr.
|
Na szczycie Kasprowego Mati odnalazł kolejny kij do swojej włóczykijskiej kolekcji. Do dziś (tzn. 21.07.2012) stoi on na naszym wschodnim balkonie.
|
 |
Po lewej szlak na Kopę Kondracką, najbardziej na wschód wysunięty Czerwony Wierch. Po prawej Mateusz z mamą. |
 |
|
Szeroka panorama Tatr Wysokich rozpościerająca się z Kasprowego Wierchu.
|
Po lewej grań Krywania, a po prawej szeroko rozdeptany przez rzesze turystów szlak w kierunku Świnicy. Widać tu brunatne już źdźbła sit skuciny.
|
Panorama Tatr Wysokich z rozświetloną Doliną Gąsienicową.
|
Tędy przyszliśmy ale teraz wracamy kolejką linową.
|