Fotorelacja

strona głównaprzez drogi i bezdrożarelacjeMogielica



Mogielica (1171 m n.p.m.)
Beskid Wyspowy

49°39′16″ N    20°16′39″ E






Wiosenne niespodzianki
czyli kapryśna Mogielica

(3 maja 2012)

Według ludowych przekazów w miejscu tym chowano samobójców – stąd nazwa - Mogielica. Mierząc 1171 m n.p.m. jest najwyższym szczytem Beskidu Wyspowego i oczywiście należy do Korony Gór Polski. Z jej szczytu i podszczytowych polan rozpościerają się szerokie widoki na Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki, Pieniny, Gorce i Tatry.

Rozległy, rozczłonowany masyw Mogielicy jest mocno zalesiony przez buki i świerki a także jodły co o tej porze roku wygląda niezwykle malowniczo. Gęsty las stanowi znakomite schronienie dla zwierząt. Żyją tu sarny i jelenie a także dziki, wydry, borsuki, spotkać tu można również rysia a nawet wilka. Ornitolodzy stwierdzili występowanie na Mogielicy aż 105 gatunków ptaków lęgowych. Są to między innymi głuszce, orliki krzykliwe, cietrzewie, puszczyki uralskie, włochatki, sóweczki, puchacze, dzięcioły - białogrzbiety i trójpalczasty, siwerniaki, czeczotki przy czym większość z nich nie występuje nigdzie indziej w Beskidzie Wyspowym.

25 lutego 2011 na szczycie Mogielicy oraz na jej północnych stokach utworzono rezerwat przyrody, którego celem jest ochrona głuszca i jego biotopu a także wielu innych rzadkich gatunków ptaków wraz z ich siedliskami.

W masywie Mogielicy na jej południowo-zachodnim grzbiecie leży największa z polan zwana Stumorgową. Nazwa polany pochodzi od stosowanej w rolnictwie dawnej jednostki powierzchni – morgi. Początkowo morgą określano obszar, jaki jeden człowiek mógł zaorać lub skosić jednym zaprzęgiem od rana do południa, a jej wielkość wynosiła w zależności od gleby, zaprzęgu i narzędzi od 0,33–1,07 hektara.1 morga dolnoaustriacka miała 0,5755 ha.

Dawniej na polanie Stumorgowej wypasano owce, stały tu liczne szałasy. Teraz polana stopniowo zarasta. Drugą co do wielkości i niezwykle widokową polaną jest Cyrla. Nadal wypasa się na niej owce. Piękne widoki rozpościerają się także z Wyśnikówki.

Kiedyś na Mogielicy było mnóstwo polan jednak w chwili obecnej, wraz z pasterstwem zanikają, pochłania je las. Giną w ten sposób liczne zioła i kwiaty, pojawiają borówczyska i zagony malin.

W sierpniu 2008 roku w miejsce starej, oddano do użytku 20-metrowej wysokości wieżę widokową. Nieopodal wierzchołka znajduje się niewielki, metalowy, pamiątkowy krzyż poświęcony Janowi Pawłowi II. Mogielica była jedną z ulubionych gór naszego rodaka. Także ta, niewielka polanka przy krzyżu jest dobrym punktem widokowym.

Na Mogielicę wybraliśmy się 3 maja, zatem zewsząd otaczała nas świeża wiosenna zieleń młodych bukowych listków. Lazurowe niebo niczym nie zapowiadało ani rychłej burzy, ani tym bardziej ulewy. Zapowiadał się piękny, słoneczny dzień. Idąc nieśpiesznie niebieskim szlakiem podziwialiśmy wiosenne kwiaty, wsłuchiwali w ptasie trele i szum górskich strumyków. Drobny deszcz zaskoczył nas w okolicy polany Stumorgowej, gdzie chcieliśmy odpocząć. Po kilku minutach podjęliśmy jednak decyzję o szybkim wejściu na szczyt i równie szybkim powrocie gdyż zanosiło się na burzę. Złowrogie, nisko zawieszone chmury skutecznie zasłoniły rozległe widoki, moje kochane Tatry ledwo co majaczyły słabo zarysowanym, niknącym w chmurach konturem. Ze wszystkich stron zacinał deszcz. Nie było innego wyjścia jak… zejście.

Ciepły wiosenny deszcz towarzyszył nam całą powrotna drogę. Dopiero pod sam koniec znów się wypogodziło i niebo znów się wyniebieściło. Zagubione w lesie kwitnące jeszcze owocowe drzewa były na powrót jedynymi białymi obłokami. Żal było wracać więc przysiedliśmy na skraju polany aby nacieszyć się budzącą do życia przyrodą.

„Wobec piękna gór czuję, że On jest... i wtedy zaczynam się modlić”- przypomniały mi się umieszczone na mogielnickim krzyżu słowa papieża. Tym razem nie doszliśmy na papieska polanę, przegonił nas deszcz i groźba burzy. Może następnym razem?







pokaz slajdów

Podziel się z innymi swoją opinią...