Biedronka oczatka jest blisko spokrewniona z biedronką siedmiokropką. Obie są sprzymierzeńcami ludzi w walce ze szkodnikami. Ocztka chętnie zamieszkuje lasy sosnowe, rzadko można ja spotkać w ogrodach.  Z uwagi na długość ciała (9mm), oczatka uważana jest za najwiekszą biedronkę w naszym kraju. Jej półkuliste ciało ozddabia biały wzorek na czarnym tle, wzorek dla każdego gatunku jest inny.  Żyje w lasach iglastych, a wśród nich najbardziej lubi sosnowe bory. Trudno powiedzieć, gdzie jej zasięg się kończy – znaleźć ją można na niemalże całym świecie, nawet na mojej łące :-)) Czas spędza na roślinach i bardzo lubi sąsiedztwo mszyc.  Prowadzi zdecydowanie drapieżny tryb życia. W ciągu swojego życia zjada ogromną ilość szkodników leśnych. W skład ich diety wchodzą nie tylko mszyce, ale również liczne gąsienice motyli czy larwy rośliniarek. Niestety, ten gatunek słynie też z dość dużego kanibalizmu, nierzadko starsze larwy zjadają młodsze rodzeństwo.  Święty Janie od Krzyża, kiedy pełnią lata<br>
i derkacz się odezwał, głuchy odgłos łąki,<br>owieczka z dzwonkiem beczy, przepiórka szeleści,<br>rzuć mi malwę i nazwij Janem od Biedronki<br>ks. Jan Twardowski  Oczatka nie tylko jest największą naszą biedronką , jest także kosmopolitką ;-)  neguje podziały polityczno-kulturowe i terytorialne ...ale też nie czuje więzi ze swoim krajem... OBYWATEL ŚWIATA... owad XXI wieku?  ...najpierw zajadała się gąsieniczkami kruszela czarnego...  ...ale zaraz potem rozsmakowała się w młodej gąsieniczce zmierzchnicy trupiej główki...  ...mogłabym ją mimo to pokochać... Ale tego, że pożre bez skrupułów gąsieniczkę Pazia Królowej nie potrafię jej już wybaczyć :-)...  I właśnie dlatego ma tak mało zdjęć ;-)  Mrówko ważko biedronko<br>Mrówko co nie urosłaś w czasie wieków<br>
ćmo od lampy do lampy<br>na przełaj i najprościej<br>świetliku mrugający nieznany i nieobcy<br>koniku polny, ważko niewazka, wesoło obojętna<br>biedronko nad którą zamyśliłby się<br>nawet papież z policzkiem na ręku<br>człapię po świecie jak ciężki słoń<br>tak duży, że nic nie rozumiem<br>myślę jak uklęknąć<br>i nie zadrzeć nosa do góry<br>a życie nasze jednakowo<br>
niespokojne i malutkie<br>ks. Jan Twardowski