Szwajcaria - Alpy - Przełęcz Oberalp
wrzesień 2011
Przełęcz Oberalp jest ostatnią naszą przygodą podczas tego pobytu w Szwajcarii
Docieramy do niej od strony Sustenpass minąwszy urocze miasteczko Andermatt, na zwiedzenie którego zabrakło nam czasu
Na serpentynach powyżej Andermatt: spojrzenie w stronę Furkapass, Realp i Hospental
Na pierwszym planie Sattelegghubel (1872m npm) a za nim Parlet i Piz Tuma
Ślady jednośladów
Natura i cywilizacja w pełnej harmonii
Pokojowe współistnienie: railway, milkyway, roadway
Milki przypominają nam pluszowe misie z dzieciństwa
Alpejskie krowy są bardzo miłe i ... czyste
Szosa na przełęcz Oberalppass jest idealnie wkomponowana w krajobraz
Po pokrytym ziemią dachu tego betonowego tunelu prowadzi szlak turystyczny
Grzbiet Oberalp od którego bierze nazwę przełęcz - widac płoty przeciwlawinowe
Jesteśmy na Oberalppass (2044m npm) - to już koniec podjazdów
Niedaleko przełęczy znajdują się żródła Renu,
dlatego jako promocja turystyczna, stoi tu czerwona latarnia, miniaturowa kopia 14-metrowej latarni morskiej, "Hoek van Holland",
która stała przez 70 lat u ujścia Renu w Rotterdamie
Jezioro Oberalpsee jest ozdobą przełęczy, w tle samotnie sterczy wierzchołek Unghürstöckli (2773m npm)
Unghürstöckli (2773m npm)
W okolicach Surpalits zatrzymujemy się by zjeść ostatni posiłek na Szwajcarskiej ziemi
Piknik na Surpalits
Było smacznie i wesoło
Po drodze znów mijamy wiele ślicznych maszyn
Zbliżamy się do Ilanz; w dole płynie Ren. Stąd kierujemy się do Chur a potem Vaduz...
Żegnaj gościnna Szwajcario!
Zobacz wszystkie fotografie jako pokaz slajdów
Podziel się z innymi swoją opinią...