 |
Do przysiółka Gwüest z Göschenen jedziemy siedem kilometrów wąziutką, kretą, asfaltowa drogą. Drogą ta kursuje również autobus. Oby się z nim nie spotkać! |
 |
Stoimy na tamie Gösheneralpsee - na horyzoncie pyszni się Dammastock (3630m npm) przykryty białą kołderką Dammagletscher |
 |
Wędrujemy południową stroną jeziora - od Dammastocka dzieli nas około 6 kilometrów i Moosstock (2582m npm) |
 |
Panorama Dammastocka jest zachwycająca |
 |
Widok w stronę Gwüest - na dalekim horyzoncie widać masyw Bächenstock (2944m npm) |
 |
Chmury rozstępują się ukazując wnętrze doliny Chelenalptal |
 |
Nasi przewodnicy: Karolina i Filip |
 |
Panorama Gösheneralpsee (od lewej: Chelenalptal, Schijenstock, Bergseeschijen, Hochschijen, Gandschijen i Göshenertal |
 |
Dolina Chelenalptal z pólnocnych stoków Höhenberg (2361m npm) |
 |
Tuż przy szlaku spotykamy stadko uroczych stworzeń |
 |
Kozy są bardzo przyjaźnie do nas nastawione i chętnie pozują do zdjęć... |
 |
...przybierają różne pozy i robią niezbyt mądre miny :-) |
 |
Walliser Schwarzhalsziege jest jednym z najstarszych gatunków kóz na świecie. Szczególnie rozpowszechniona w Kantonie Wallais. Jest rekordzistką w produkcji mleka: jej roczna wydajność sięga 600 litrów! |
 |
Lewym brzegiem jeziora zmierzamy w kierunku Moosstocka |
 |
Panorama Gösheneralpsee (od lewej: Dammastock, Moosstock, Chelenalptal, Schijenstock, Bergseeschijen, Hochschijen i Gandschijen |
 |
Zostaliśmy daleko w tyle za Przodownikami, więc w spokoju urządzilismy sobie sesję foto |
 |
X |
 |
Winterberg i Dammagletscher oraz wypływający z niego potok Dammareuss |
 |
Zbliżamy się do potoku Dammareuss - rozległą panoramę otwiera Tiefenstock a kończy Dammastock |
 |
Potok Dammareuss |
 |
Spienione wody Dammareussa zasilają Goscheneralpsee |
 |
Tu spotykamy Karolinę oczekującą na Filipa... |
 |
... który korzystając ze znacznej przewagi czasowej postanowił "wyskoczyć" do lodowca Dammagletscher |
 |
Czekanie wypełniamy jak zwykle fotografowaniem |
 |
Jednak już po kwadransie ruszamy dalej - tym sposobem choć przez jakiś czas mamy szansę być Przodownikami :-) |
 |
Alpejskie kozy są fantastyczne! |
 |
Zajęci kozami pozwalamy odebrać sobie palmę pierszeństwa Tym razem Przodownikami zostają Karolina i Mateusz |
 |
Wielka rzadkość: alpejskie błoto |
 |
Kolejnym ewenementem jest brzoza rosnąca na wysokości prawie dwóch tysięcy metrów |
 |
Jak na wrzesień przystało.... |
 |
Okrążyliśmy jezioro dookoła - przed nami pogrążony w chmurach Mittagstock (2989m npm) |
 |
Tu jeszcze dociera odrobina słońca ale dookoła wszystkie szczyty pogrążają się w szarych deszczowych chmurach |
 |
Na płaskowyżu Berg |
 |
Ozdobą Berga jest kilkanaście malowniczych kałuż - wytyczono tu ścieżki i tarasy widokowe. Ot, taka alpejska ceprostrada |
 |
Największy ze stawków na Bergu |
 |
Berg, panorama - w oddali widoczny masyw Dammastocka |
 |
Urocze torfowiska na płaskowyżu Berg są unikatem w skali kraju - powstały w wyniku wielowiekowego osadzania się szczątków roślinnych w polodowcowych jeziorkach |
 |
Zapora na Goscheneralpsee jest zasilana zarówno przez dwa potoki mające swój początek w lodowcu Winterberg, jak i przez wodę płynącą z przełęczy Furka prez dwa wydrążone w skałach tunele |
 |
Uczestnicy eskapady: Filip, Karolinka, Mati, Dorotka i Marek (z drugiej strony obiektywu) |
 |
| Zobacz wszystkie fotografie jako pokaz slajdów |