Szwajcaria - Alpy - Göscheneralpsee
(piknik na Koziej Łączce)
wrzesień 2011
Do przysiółka Gwüest z Göschenen jedziemy siedem kilometrów wąziutką, kretą, asfaltowa drogą.
Drogą ta kursuje również autobus. Oby się z nim nie spotkać!
Stoimy na tamie Gösheneralpsee - na horyzoncie pyszni się Dammastock (3630m npm) przykryty białą kołderką Dammagletscher
Wędrujemy południową stroną jeziora - od Dammastocka dzieli nas około 6 kilometrów i Moosstock (2582m npm)
Panorama Dammastocka jest zachwycająca
Widok w stronę Gwüest - na dalekim horyzoncie widać masyw Bächenstock (2944m npm)
Chmury rozstępują się ukazując wnętrze doliny Chelenalptal
Nasi przewodnicy: Karolina i Filip
Panorama Gösheneralpsee (od lewej: Chelenalptal, Schijenstock, Bergseeschijen, Hochschijen, Gandschijen i Göshenertal
Dolina Chelenalptal z pólnocnych stoków Höhenberg (2361m npm)
Tuż przy szlaku spotykamy stadko uroczych stworzeń
Kozy są bardzo przyjaźnie do nas nastawione i chętnie pozują do zdjęć...
...przybierają różne pozy i robią niezbyt mądre miny :-)
Walliser Schwarzhalsziege jest jednym z najstarszych gatunków kóz na świecie.
Szczególnie rozpowszechniona w Kantonie Wallais. Jest rekordzistką w produkcji mleka: jej roczna wydajność sięga 600 litrów!
Lewym brzegiem jeziora zmierzamy w kierunku Moosstocka
Panorama Gösheneralpsee (od lewej: Dammastock, Moosstock, Chelenalptal, Schijenstock, Bergseeschijen, Hochschijen i Gandschijen
Zostaliśmy daleko w tyle za Przodownikami, więc w spokoju urządzilismy sobie sesję foto
X
Winterberg i Dammagletscher oraz wypływający z niego potok Dammareuss
Zbliżamy się do potoku Dammareuss - rozległą panoramę otwiera Tiefenstock a kończy Dammastock
Potok Dammareuss
Spienione wody Dammareussa zasilają Goscheneralpsee
Tu spotykamy Karolinę oczekującą na Filipa...
... który korzystając ze znacznej przewagi czasowej postanowił "wyskoczyć" do lodowca Dammagletscher
Czekanie wypełniamy jak zwykle fotografowaniem
Jednak już po kwadransie ruszamy dalej - tym sposobem choć przez jakiś czas mamy szansę być Przodownikami :-)
Alpejskie kozy są fantastyczne!
Zajęci kozami pozwalamy odebrać sobie palmę pierszeństwa
Tym razem Przodownikami zostają Karolina i Mateusz
Wielka rzadkość: alpejskie błoto
Kolejnym ewenementem jest brzoza rosnąca na wysokości prawie dwóch tysięcy metrów
Jak na wrzesień przystało....
Okrążyliśmy jezioro dookoła - przed nami pogrążony w chmurach Mittagstock (2989m npm)
Tu jeszcze dociera odrobina słońca ale dookoła wszystkie szczyty pogrążają się w szarych deszczowych chmurach
Na płaskowyżu Berg
Ozdobą Berga jest kilkanaście malowniczych kałuż - wytyczono tu ścieżki i tarasy widokowe.
Ot, taka alpejska ceprostrada
Największy ze stawków na Bergu
Berg, panorama - w oddali widoczny masyw Dammastocka
Urocze torfowiska na płaskowyżu Berg są unikatem w skali kraju - powstały w wyniku wielowiekowego osadzania się szczątków roślinnych w polodowcowych jeziorkach
Zapora na Goscheneralpsee jest zasilana zarówno przez dwa potoki mające swój początek w lodowcu Winterberg, jak i przez wodę płynącą z przełęczy Furka prez dwa wydrążone w skałach tunele
Uczestnicy eskapady: Filip, Karolinka, Mati, Dorotka i Marek (z drugiej strony obiektywu)
Zobacz wszystkie fotografie jako pokaz slajdów
Podziel się z innymi swoją opinią...