Dawno, dawno temu…
za górami, za lasami…
stojąc na szczytach podziwiałam nie tylko okoliczne panoramy ale także ludzi, którzy potrafili rozpoznać poszczególne góry.
Wtedy uważałam to za umiejętność poza moim zasięgiem.
Jednak wystarczy być tylko uważnym i świadomie patrzeć a z czasem przychodzi to samo … niepostrzeżenie , na przykład tak:
„O! patrz jak ładnie widać stąd Orlą Perć!”
a potem swobodnie wyliczasz:
„Świnica, Kozi Wierch… a tamte to na pewno Granaty!”
Świat to góry i… przestrzenie między nimi. Na każdym horyzoncie są góry.
Te same a jakże różne gdy się je widzi świtem, zmierzchem, wiosną, zimą i z różnych stron świata.
Bo tak wiele zależy od
PUNKTU WIDZENIA
sami zobaczcie: