Piegże to ptaki dyskretne i odważne. W naszym ogrodzie kilka par założyło w tym roku gniazda i pewnie nigdy bym ich nie zauważyła gdyby nie to, że podglądałam życie raniuszków, które również wybrały nasz ogród na założenie rodziny. Mało tego, przed wlotem do gniazda, podobnie jak i one, siadały na tym samym młodym dębie. Wszystkie trzy pary piegż gniazda uwiły w gęstym żywopłocie z żywotników. Któregoś popołudnia zauważyłam, że nieopodal jednego z gniazd, na murku z kamieni usadowił się kot i słodko spał. Zaniepokojony ptak dokładał wszelkich starań aby go wypłoszyć, ćwierkał i skakał z gałązki na gałązkę, ale kot nic sobie z tego nie robił. To była nasza stara, poczciwa ale mimo wszystko drapieżna Rakija.
Kiedy po 15 minutach akcja nadal stała w miejscu po prostu zabrałam Rakiję na ręce i wyniosłam na taras, gdzie również mogła rozkoszować się ciepełkiem kamieni. Zaraz potem przyczaiłam się z aparatem w pobliżu i mogłam spokojnie obserwować zwyczaje piegż. Było to dość łatwe, bo piegże upatrzyły sobie zaledwie kilka miejsc, gdzie siadały i obserwowały okolicę tuż przed wlotem do gniazda.
W październiku oszukałam ich gniazd i byłam mocno zaskoczona. Znajdowało się niecałe pół metra nad ziemią, miało słabą, ażurową konstrukcję a zbudowane było z suchych łodyg i liści traw. To wręcz nie do wiary, że w czymś tak niesolidnym można wychować potomstwo i to wcale nie mało, bo piegże mają zwykle po 4 do 6 piskląt. Jaja wysiaduje 10-12 dni a młode wylatują po 12-14 dniach- ekspresowe rodzicielstwo, zaledwie 3-4 tygodnie zajmuje im wypuszczenie młodych w świat. Nic dziwnego, że często przystępują do ponownego lęgu.
Piegża to jedna z najmniejszych pokrzewek. Jest mniejsza od wróbla, wielkością podobna do raniuszka. Pomimo swej drobnej budowy często pada ofiarą kukułki, która chętnie składa w jej gnieździe swoje jajo. Przy okazji warto napisać o tym pasożytniczym zwyczaju kukułki. Otóż składa ona na ziemi od maja do lipca około 10–20 małych jaj w przynajmniej dwudniowych odstępach. Potem przenosi je w dziobie i wkłada do gniazda wróblowatych ptaków, po jednym, co zajmuje jej zaledwie kilka sekund i pozwala umknąć w porę niespostrzeżenie. Niezwykle rzadko znosi jajo wprost do gniazda zastępczych rodziców. Następnie samica kukułki zjada lub zabiera jedno jajo gospodarza i je wyrzuca. Jajo musi być podobne kolorem i kształtem do jaj ptaków wysiadujących je. Zabiegi kukułki czasem kończą się niepowodzeniem, bo bywa że gospodarze gniazda rozpoznają oszustwo i albo usuwają kukułcze jajo ze swojego gniazda albo porzucaja gniazdo. To, co dzieje się potem raczej wszyscy wiemy. Kukułka wykluwa się szybciej i wyrzuca z gniazda pozostałe jaja. Jeśli jednak spotka w gnieździe pisklaki również bezwzględnie je usuwa. Z tego powodu nie pałam sympatią do kukułek.
Latem piegże prawie wyłącznie żywią się drobnymi owadami, ich larwami i poczwarkami oraz innymi bezkręgowcami. Jesienią zjadają również jagody, a najbardziej smakuje im czarny bez.