Globtroter i smakosz

czyli gąsiorek zwany dzierzbą

Dzierzba Gąsiorek zamieszkał nieopodal naszego domu. Założył rodzinę.
Wychodząc naprzeciw jego potrzebom (w domyśle także moim) zamontowaliśmy mu na łące dwie tyczki, aby mógł kontrolować swój łowiecki teren i żeby nam było łatwiej go obserwować. Udało się.
Jednak najładniejsze zdjęcia zrobił gąsiorkowi Marek, wracając z pracy, wprost z samochodu. Gąsiorek najwyraźniej oswojony z obecnością aut siedział sobie, jak gdyby nigdy-nic, na przydrożnym, betonowym słupku. Panów Gąsiorków było tam więcej, za to ani razu nie udało się ani Markowi, ani mnie sfotografować Pani Gąsiorkowej. Zapewne wysiadywała już jaja. W tym względzie nie może bowiem liczyć na ojca swoich dzieci.
Gąsiorek jest dość szykownym ptakiem, nieco większym od wróbla. Charakteryzuje go mocna budowa ciała z dużą głową, mocnym karkiem, haczykowato zagiętym dziobem i stosunkowo długim ogonem. Wyraziście wybarwiony, jest łatwy do rozpoznania, zwłaszcza samiec, który "nosi", niczym Zorro, czarną przepaskę na oczach. Jasny, niebiesko-szary wierzch głowy, karku i kupra mocno kontrastuje z kasztanowo-brązowym grzbietem i pokrywami skrzydłowymi samca. Do tego białe gardło i łososiowy tors czynią go bardzo eleganckim. Samiczka wybarwiona jest dyskretniej: charakteryzują ją brązowo-białe prążki na spodzie i brak opaski przebiegającej przez oczy. Dymorfizm płciowy u gąsiorków jest bardzo widoczny.

Gąsiorki przebywają u nas zaledwie 4 miesiące, za to są łatwe do wypatrzenia i obserwacji. Wszędzie, dokąd wybierzemy się na spacer, zawsze spotykamy gąsiorki. Zazwyczaj jednak w pobliżu sadów z jabłoniami lub na skraju łąk i zagajników. Gąsiorki budują gniazda najczęściej w jeżynowym lub malinowym gąszczu, co zapewnia ich potomstwu bezpieczeństwo, znakomicie chroniąc przed atakiem kun i kotów. Gąsiorki są ptakami drapieżnymi, chętnie zjadają małe jaszczurki a nawet drobne ptaki. Oczywiście zadawalają się także owadami, które łapią w locie. Nadmiar pokarmu gromadzą w niecodzienny sposób, przypominający zwyczaje ich kuzyna, srokosza, nadziewając go na kolce np. głogu, tarniny lub gruszy. Gąsiorki mają bardzo mocne dzioby - co dane było mi doświadczyć podczas Akcji Bałtyckiej - jednak ofiarę atakują szponami, a ponieważ daleko im do szpon prawdziwie drapieżnych ptaków, wspomagają się kolcami drzew i krzewów.

Do Afryki wylatują końcem sierpnia jednak powrót do ciepłych krajów zajmuje im około 3 miesięcy, zaś w samej Afryce pozostają jedynie 2 miesiące. Co robią gąsiorki w podróży? Zwiedzają? W pewnym sensie tak, można rzec, że są naprawdę wędrownymi ptakami. W przeciwieństwie do większości ptaków wędrownych wcale nie gnają byle szybciej do Afryki eksploatując do granic możliwości swoje ciało, ale zatrzymują się na żerowanie. Zajadając lokalne smakołyki zwiedzają przy tym co nieco. W większym pośpiechu udają się na miejsca lęgowe, co wydaje się być zrozumiałe, bo ostatecznie co roku pojawia się konkurencja i warto być pierwszym by wybrać najdogodniejsze miejsce na złożenie gniazda. Jak podaje literatura naukowa samce przylatują kilka dni przed samiczkami.
Gniazdo, o bardzo misternej konstrukcji, budują wspólnymi siłami. Ma ono kształt czarki i jest zawieszone od metra do 3 metrów nad ziemią. Jako materiał budulcowy wykorzystują korzonki, kłącza i źdźbła wzmacniając całość patykami, kawałkami trzcin, oraz mchem, zaś wnętrze wyściełają drobniejszym materiałem roślinnym i sierścią. Zwykle przystępują do jednego lęgu w sezonie. Na przełomie maja i czerwca samica składa zwykle 4 do 6 zielonkawo różowawych lub białawych jaj w ciemne plamki. Przez 14–16 dni samica wysiaduje jaja. Pisklęta pozostają w gnieździe 12–16 dni. Po wylocie z gniazda przez ok. 3 tygodnie rodzice nadal się nimi opiekują.
Gąsiorki często wykorzystywane są przez kukułki i wychowują jej potomstwo. Młode gąsiorki podobne są do swoich mam. Mieliśmy okazję widzieć całą gromadkę gąsiorkowego przychówku jak siedziała rządkiem na drucianym ogrodzeniu sadu. Nigdy jednak nie mieliśmy dość czasu aby wyczekać momentu ich karmienia, a mógłby to być fascynujący widok zważywszy na ich menu.
Obserwacja gąsiorków dostarczyła nam wiele przyjemności. Ten ładny ptaszek nie zachwyca wcale śpiewem. Do "pięt" nie dorasta kosom czy szpakom, o drozdach nie wspomnę. Jednak ma wiele osobistego uroku, zwłaszcza jak siedzi na jakimś słupku i widać go z daleka na tle okolicy.
Mnie zaimponował swoim wędrownym stylem życia. Bez pośpiechu, napinki i presji czasu, po okresie rodzicielskich wytężonych wysiłków, omijając ptasie autostrady, lokalnymi drogami udaje się na wakacje do Afryki.
Obserwacja ptaków w wielu europejskich krajach jest dość popularną formą codziennej i niecodziennej rekreacji. Mnie relaksuje i wycisza. Wypatrywanie ptaków daje mi możliwość skupienia się na całej przyrodzie, a bogactwo dźwięków, zapachów i kolorów staje się łatwiej dostępne. Rzadko kiedy udaje mi się sfotografować ptaki, zwłaszcza te zamieszkujące korony drzew, jednak lubię wsłuchiwać się w ich śpiew. Gąsiorki nie urzekają śpiewem ale widać inne walory są w ich przypadku brane pod uwagę przez samiczkę podczas wiosennych amorów.

Dorota

 


  o nas   ciekawe strony   blogi o górach   napisz do nas   strona główna   newsletter